Nasza rodzina składa się z dzieci i ich rodziców, czyli nas. Dzieci są w różnym wieku, pierwsze urodziło się w 1996 a ostatnie … hmm powiedzmy że nie powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa ;).  Zarówno ja (Jacek) jak i moja małżonka (Bogusia przez rodzinę zwana Miłką) urodziliśmy się w 1974roku. Oboje z wykształcenia i wykonywania zawodu jesteśmy nauczycielami.

Pierwsza Tosa trafiła do nas w lutym 2001 roku, aby nas chronić w niepewnych czasach. Chociaż Wojtek (wtedy trzylatek) pierwszy dzień chodził po krzesłach w obawie „że ten półtoramiesięczny potwór go zeżre” to już po kilkunastu dniach nasze dzieci mocno zaprzyjaźniły się z Neą i tworzyły zgrany zespół. Po dwóch latach byliśmy pewni, że naszą hodowlę psów rasowych chcemy oprzeć właśnie na tej rasie. W 2003 roku zaczęliśmy systematycznie wymieniać się e-mailami z Claude’m Bordet- hodowcą Tosa z Francji, oraz z Michel Fench hodowcą z USA. Po paru e-mailach okazało się, że z Claudem tworzymy bratnie duszę i że kierunki i cele naszych hodowli są zbieżne. Chociaż ja dopiero zaczynam, a Claude ma już spore sukcesy hodowlane. Już wiosną 2004 roku wybraliśmy się do Francji na krycie Nei i po 20 miesięczną Tatsumi. Z krycia Nei urodziły się piękne szczeniaki, z  których Isan został w naszej hodowli. Podczas wiosennej podróży poznałem młodą sunię o imieniu V.suka, która jednak była dla mnie nieosiągalna ze względu na jej cenę i fakt że była już zaliczkowana. Jesienią tego samego roku pojechaliśmy ponownie do Francji po młodego samca Tosa i okazało się, że V.suka wróciła do hodowli Claudea  i po paru „rozmowach” V.suka przyjechała razem z Volcan’em do naszego domu. Również jesienią pokryliśmy Tatsumi młodym, obiecującym psem Choku i urodziło się nam 11 małych. Chociaż szczeniaki mają różne odcienie (od płowego do czerwonego) to cały miot jest silny i bardzo ładnie się rozwija.

Wśród sukcesów zdążają się również porażki. W lutym 2005 byliśmy z Neą na kryciu we Francji u Mickey2. Po dwukrotnym (28 i 35 dzień) badaniu USG lekarz wet. stwierdził brak płodów. Ale to nie jest najgorsze. Po około 50 dniach po kryciu kazało się że Nea, albo jest szczenna, albo ma ciążę urojoną. 63 dnia ciąży Nea urodziła jednego martwego szczeniaka. Smutek był tym większy, że szczeniaczek był bardzo ładny i duży, no i był tylko jeden. Zapewne to właśnie jego wielkość była przyczyną śmierci. Na pocieszenie zaczęły się sukcesy wystawowe Isana, który między innymi w wieku 10 miesięcy na Międzynarodowej Wystawie w Łodzi zdobył Zwycięstwo Młodzieży i ZWYCIĘSTWO RASY, a wystawiane było 13 Tosa Inu w tym jeden Champion Polski!!! Ledwo Isan zakończył Młodzieżowy Championat Polski, a Volcan już go goni. Na trzech kolejnych wystawach zdobył ZW. Młodzieży (tytuł Najlepszego Juniora i Zw. Rasy również) i szybciutko zakończył Młodzieżowy Championat Polski. Chłopaki pojadą jeszcze na parę wystaw latem i od października zaczną walczyć o duży championat.

Gdy wydawało się że już wszystko za nami ślepy los znowu dał nam lekcję pokory. Latem kryliśmy V.sukę Mickeyem we Francji i tym razem okazało się ze sunia ma tylko jednego szczeniaka a na dodatek ma nieczynną jedną nerkę. przez cały wrzesień walczyliśmy o życie V.suki, weterynarze, szpital w domu, badania kontrolne, w październiku praktycznie utrzymywaliśmy ją na tym świecie wyłącznie dla szczeniaka, bo dla V.suki nie było już szans. Niestety podczas cesarki zarówno szczeniak jak i niedoszła mamusia odeszły od nas.

Pod koniec października szczęśliwie urodziła nam 11 szczeniąt Tatsumi. Szczenięta super się rozwijają i błyskawicznie rosną rosną  rosną …

Wiosną 2006 roku doczekaliśmy się pierwszych szczeniąt Volcana, szczęśliwą mamusią została Nea – super szczeniaki trafiły do fantastycznych ludzi, a Manga poszła na warunek hodowlany, dzięki czemu będziemy mieli po niej w przyszłości szczeniaki. 2006 rok był udany również ze względu na wystawy – Volcan zrobił championa Polski, Isan we Francji zbiera BOBa jednego po drugim – po prostu rewelacja. We wrześniu doczekaliśmy się szczeniąt po Mickey2 – Tatsumi niezawodnie obdarzyła nas żywotnymi szczeniakami :).

2007 rok to kolejny krok w światku wystaw – postanowiliśmy podbić zagranice – w pierwszym kwartale Volcan zdobył Ch. Mołdawii i zakończył Ch. Litwy – muszę powiedzieć, że wystawy zagraniczne to niesamowite przygody, ale mają jedną wadę – poważnie nadszarpują domowy budżet ;). Pod koniec marca przyleciał do nas z hodowli Person  – pierwszy w Polsce (drugi w Europie) czarny Tosa – BOSSY. Bosiak rozwija się zdrowo, a my dużo sobie po nim obiecujemy. Natomiast w pierwszej połowie lipca przyjechały do nas 2 czarne dziewczyny -z samego StoneWall. Warto było poczekać i podrepta ścieżki żeby mieć te wspaniałe przedstawicielki rasy Tosa. Jesienią Tatsumi obdarzyła nas wspaniałymi szczeniakami Isana – zgodnie z oczekiwaniami szczeniaki są rewelacyjne – chyba dla każdego hodowcy szczeniaki po swoim psie to ogromny powód do dumy.

Rok 2008 to rok dzieci Bossy’ego. Na 15-lecie hodowli Manga urodziła nam 15 szczeniąt, niestety jedyny czerwony samczyk nie przeżył, ale reszta rosła zdrowo i wyrosła na piękne Tosa. Roka poszła na warunek hodowlany do hodowli Doragon Akai a Raido został w hodoli. Drugi miot Bossy’ego urodziła jesienią Tatsumi – S – był to jej ostatni miot – teraz szczęśliwie i beztrosko żyje sobie na emeryturze. Czasami tylko patrzy z sentymentem na szczeniaki innych suń. Czarny Sumiko ma w przyszłości zostać pierwszym w Polsce Tosa pracującym profesjonalnie w dogoterapii. W obu miotach urodził się zarówno czerwone i czarne szczeniaki, ponadto w miocie Tatsumi urodziła się czekoladowa (lekko pręgowana) sunia.  Zostaliśmy pierwszą hodowlą w Europie która dochowała się czarnych szczeniąt.

W 2009 roku udało nam się sprowadzić dwuletniego wspaniałego pręgusa -Buda urodził się w StoneWall i wnosi nie tylko nowy kolor, ale i wspaniałą anatomię, oraz wzorcowy charakter. Nie daliśmy Budzie próżnować. Zaraz w kwietniu był na pierwszej wystawie w Opolu z której przywiózł CWC i ResCACIB rozpoczynając tym samym Championat Polski. Już w sierpniu wraz z Ai-sho obdarzył nas szczeniakami. I również tak jak Bossy nie zawiódł naszych oczekiwań. Spłodził 15 szczeniąt, niestety w wyniku powikłań porodowych trzy nie przeżyły, ale pozostała dwunastka jest po prostu super. Mocna kość silne korpusy i rewelacyjne charaktery. Taima poszła na warunek hodowlany i za jakiś czas urodzi nam równie wspaniały (mam nadzieję) miot. 2 szczeniaki pojechały do Grecji, dwa do Czech i po jednym do Belgii i Francji. Będziemy tęsknić ;). Niestety w tym roku pożegnaliśmy naszą pierwszą Tosę: Nea wprowadziła nas w arkana tej wspaniałej rasy i zawsze będzie mieszkać w naszych sercach.

2010 rok to zarazem trochę spokoju jak i dużo szczęśliwych wydarzeń. Już w styczniu urodził się warunkowy miot Roki i Budy – szczeniaki rozeszły się praktycznie zaraz po urodzeniu. Umiko została w hodowli – jest to ciemno-pręgowana sunia z bardzo ciemnym okiem. Mamy co do niej wiele oczekiwać – czas pokarze, ale zapowiada się wspaniale. Latem Ai-sho urodziła szczeniaki po Raidonie. Urodziła się niezapomniany Rodzynek (Warau), a Walhalia została u Ren na warunku :). Jesienią byli hodowcy z Rumunii i Węgier na kryciu u Budy i Raidona – co nas bardzo cieszy.

2011 rok to rok Isana. obdarzył wraz z Taimą) nas wspaniałymi szczeniakami. Jestem przekonany, że będzie o nich słychać nie tylko w Polsce. Niestety również w tym roku Isan pożegnał nas – był to nie tylko piękny Tosa, ale przede wszystkim wspaniały przyjaciel.

2012 to czas mrożonek :) dochowaliśmy się szczeniąt z mrożonego nasienia oryginalnego japońskiego psa YUME NO MEIGETSU. Szczeniaki zyskały uznanie nie tylko w Polsce, ale i w Europie – czekamy aż pojawią się na ringach. Jesienią doczekaliśmy się szczeniąt po Haru i Neko. Nie duży miot zapowiada się wspaniale, a Haru sprawdziła się rewelacyjnie w roli matki – jesteśmy z niej dumni.

c.d.n.